Archiwum 08 lutego 2005


lut 08 2005 Moje rymy
Komentarze: 3

Już niedługo Walentynki, niby taki wyjątkowy dzień, ale w tym roku jest mi naprawdę obojętny. Rok temu był taki jeden facet, który złamał mi serce. Napisałam dla niego rymy:

Znowu spotykamy się, szybsze bicie serca,

Uśmiecham się, uśmiechnij się,

Już nie zniosę Twego obojętnego spojrzenia,

Mam dosyć cierpienia, ale to Cię nie obchodzi, odchodzisz...

Zostaje mi tylko skrawek Twego cienia na ścianie,

Czekam, może wrócisz, kochanie,

Jednak znowu spada na mnie to uczucie ROZCZAROWANIE.

Już nie potrafię udawać, że wszystko jest w porządku,

Przy Tobie tracę resztki zdrowego rozsądku,

W szkole brak skupienia, w głowie tylko Ty i wspomnienia,

Smak Twoich ust, pierwszego pocałunku, gdy wirował świat...

Już nie mogę wytrzymać, potrzebuję pomocy, potrzebuję ratunku.

W weekend spotkanie z kumplami przy jakimś trunku,

Przy fifce relax, thc uwalnia od myślenia.

Znasz to, prawda? Taki jest Twój świat,

Dla Ciebie najważniejsi są ziomale i melanż,

W dzień wychodzisz, wracasz w nocy, śpisz,

Na Twojej pułce stoi mój miś, który przypomina Ci o mnie dziś

On wie o każdym Twoim śnie, zna wszystkie myśli i tajemnice,

Chociaż bardzo chcę, nie uda się, ja ich nie uchwycę.

Dla Ciebie zrobię wszystko,

Choś jesteś tak daleko, myślami jestem zawsze przy Tobie blisko.

Powiedz jedno słowo a zrobię wszystko, by być z Tobą,

Byśmy upiększyli razem przyszłość,

Powiedz tylko, że chcesz, a oddam Ci całą siebie, wiesz?

A Ciebie nie ma, są tylko marzenia i tęsknota serce ściska

Znowu trzeba się napić lub zapalić trochę zielska,

By zapomnieć o tym co dzieli nas,

Kilometry i czas, którego ciągle Tobie brak,

Który leci szybko tak,

Ja jestemn tu, a Ty tam, żyjesz własnym życiem,

Chcesz być sam.

Teraz to tylko zwykły tekst, jakich wiele na świecie, ale kiedyś sporo dla mnie znaczył, bo napisałam go dla Ciebie, Rafałku...                            

fazunia : :
lut 08 2005 No to zaczynamy!!!
Komentarze: 5

Właśnie tu i w tej chwili zaczynam pisać swojego bloga. Po obejrzeniu takiego jednego filmu, nie napiszę tytułu, bo nie chcę robić reklamy, (tak naprawdę to go nie pamiętam:)) naszła mnie wena na pisanie internetowego pamiętnika, no i jestem. Nie wiem jak długo tu będę, bo niektóre rzeczy mi się szybko nudzą. Piszę tego bloga dla siebie i moich kochanych Fazuń (Olci i Madzi), więc kto ma zamiar mi go zaśmiecać beznadziejnymi komentarzami niech w ogóle tu nie wchodzi.

Na początek może pare słów o sobie. No więc tak (wiem, że nie zaczyna się zdania od "no więc", ale to mój taki mały głupi nawyk ;-)) w maju stuknie mi 17, znajomi twierdzą, że jestem postrzelona... hmm... i mają rację. Mam fioła na punkcie Paktofoniki i wszystkim co z tym składem związane. Kocham hip hop i kiedyś gdy moje bity i rymy będą lepsze mam zamiar nagrać płytę. Lecz na to potrzeba czasu. Mogę nie dożyć. Na pewno zamieszczę tu kilka swoich tekstów (pierwszy jeszcze dzisiaj).  

No to na razie tyle. Mam nadzieję, że nie będziecie ziewać czytając moje zapiski.

Buziaki.

*Seniorita.  

 

*Seniorita to jedna z moich ksywek, a jest ich kilka...

  

 

fazunia : :